Historię dzielnego piekarczyka opowiem w Malezji — zapewnia po polsku Michael Tai na zakończenie pobytu w Elblągu i okolicach. — Przyjechałem z trzema Malezyjkami chińskiego pochodzenia na zaproszenie elbląskich baptystów. Nie tylko zwiedzaliśmy, ale także prowadziliśmy wakacyjne zajęcia w Jantarze z maluchami z Domu Dziecka.
Kościół baptystów w Elblągu odwiedziło czworo Malezyjczyków chińskiego pochodzenia. Jeden z nich już od trzech lat jest zafascynowany Polską.
— Podczas studiów na Uniwersytecie Cambridge, Chińczycy, którzy byli w waszym kraju zachęcili mnie do przyjazdu tutaj — opowiada Michael Tai. — Nie żałowałem. Zachwycili mnie Polacy do tego stopnia, że postanowiłem nauczyć się polskiego. Dowiedziałem się, że najlepsze kursy dla cudzoziemców są w Łodzi. Przez cztery miesiące opanowałem podstawy języka. Potem rozmawiałem z Polakami, których jest dużo w Anglii. W waszym kraju jestem już trzeci raz.
Pomagali w remoncie
Michael Tai podczas pobytu w Pradze czeskiej w tamtejszym seminarium baptystów poznał rektora warszawskiego seminarium.
— Potem Rada Kościoła Baptystów zaproponowała, że pastor Paweł Kugler z Elbląga przyjmie naszą grupę — wspomina. — Na jego zaproszenie tydzień spędziliśmy w Elblągu i okolicach. Nie tylko zwiedzaliśmy. Naszym zadaniem była działalność charytatywna i ewangelizacja.
Pastor Paweł Kugler dodaje, że goście przez dwa dni pomagali w remoncie mieszkania ubogiej rodzinie w jednej z podelbląskiej wsi.
— Prowadziliśmy zajęcia plastyczne z dziećmi — mówi Grace Noo, lekarz i studentka teologii. — Uczyliśmy jak wykonuje się biżuterię i ozdoby z małych koralików.
Paweł Kugler mówi, że goście uczyli też chińskiego. Michael przyznaje, że raczej z marnym skutkiem.
— "Nichał", prawie tak jak moje imię po polsku, "siesie" to dziękuję — wyjaśnia Michael Tai. — Jednak trzeba uważać, bo bardzo ważne jest jak wypowiadamy te słowa, bo w przeciwny razie mogą oznaczać co innego.
O chrześcijanach w Chinach
Elblążanie mieli szansę poznać Malezyjczyków w parku przy ulicy Żeromskiego.
— Śpiewaliśmy piosenki po chiński i angielsku, a nawet po polsku — mówi Michael Tai. — Najbardziej podobał się nasz występ dzieciom. Z dorosłymi rozmawialiśmy o Jezusie i chrześcijanach w Chinach.
Rozdawaliśmy też ewangelie św. Jana.
Zdaniem Seng Mui Chong, pani pastor z Malezji, elblążanie, których spotkała byli bardzo sympatyczni.
Fung Hain, teolog z Malezji, podczas spotkania w kościele baptystów w Elblągu wystąpiła w pantominie.
