2010-04-13

Mój wujek nie żyje, to wielki cios dla rodziny i Polski

Grażyna Wosińska
Elblążanka Anna Daszkiewicz jest spokrewniona z Ryszardem Kaczorowskim, ostatnim prezydentem Polski na uchodźstwie. — Bardzo przeżyłam jego śmierć w katastrofie pod Smoleńskiem — mówi pani Anna. 



— Moja mama jest jego siostrą cioteczną — wyjaśnia.

a
Anna Daszkiewicz podczas spotkania z Ryszardem Kaczorowskim w Londynie w 1997 roku
Fot. arch.prywatne





— Miał poczucie humoru i zadziwiał niezwykłą pamięcią — mówi pani Anna. — Jest dla mnie wzorem patriotyzmu i umiłowania Boga. Dzięki temu przetrwał zsyłkę na Syberię i prawie pół wieku jako bezpaństwowiec w Londynie, ponieważ komunistyczna  władza w Polsce pozbawiła go obywatelstwa polskiego. Bardzo tęsknił za swoją ojczyzną, ale nie mógł przez wiele lat do niej przyjechać. 

 


Rodzina Daszkiewiczów jest dumna ze swojego krewnego. Zawsze starali się uczestniczyć w ważnych wydarzeniach, dla których przybywał do kraju. Byli na uroczystości nadania honorowego obywatelstwa miasta Gdyni, podczas obchodów 74. rocznicy powstania miasta. 
— Odwiedzaliśmy wujka także w jego domu, w Londynie — mówi Anna Daszkiewicz. — Zarówno dzieci jak i wnuki świetnie mówią po polsku. Wujek nie wyobrażał sobie, że jego córki mogą wyjść za mąż za Anglików. I rzeczywiście są żonami Polaków. Oprócz fotografii pamiątką po spotkaniach z Ryszardem Kaczorowskim jest książka profesora Adama Dobrońskiego z osobistą dedykacją: „Z miłością i przyjaźnią Ani i Wiktorowi”. 




 

Barbara Kijowska, mama Anny Daszkiewicz, z radością wspomina dzieciństwo spędzone z Ryszardem Kaczorowskim.
— Razem z Ryszardem bardzo kochaliśmy naszą babusię. Inaczej o niej nie mówiliśmy — opowiada Barbara Kijowska. — Razem odwiedzaliśmy groby naszych przodków na cmentarzach w Białymstoku. Wojna nas rozdzieliła. Zobaczyliśmy się po pół wieku. Było to bardzo wzruszające spotkanie. Tym bardziej, że pierwszy pobyt w Polsce był związany z przekazaniem przez Ryszarda insygnii prezydenckich II RP Lechowi Wałęsie. 
Barbara Kijowska nie może się uspokoić po tragicznej śmierci swojego brata ciotecznego. — To wielki cios dla naszej rodziny i Polski — stwierdza. 


Dodaj komentarz

Bądźmy w kontakcie

Adres redakcji:
ul. Rybacka 35,
82-300 Elbląg
gazeta@dziennikelblaski.pl
opinie@dziennikelblaski.pl

Telefon:
055 611-46-00

Biuro reklamy
email: reklamy@dziennikelblaski.pl
tel 055 611 46 00 wew 22
fax 055 236 16 99

Ogłoszenia drobne SMS

Archiwum wiadomości

Archiwalna wersja serwisu Dziennika Elbląskiego dostępna jest pod adresem elblag2.wm.pl



copyright (c) 2001-2010 Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Edytor sp. z o.o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5 NIP 729-198-10-28, Sąd Rejonowy w Olsztynie, VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, KRS 0000009446, kapitał zakładowy 8 301 000 złotych.

Poprzez przesłanie opinii, zdjęć i filmów oraz wpisanie komentarzy Internauci wyrażają zgodę na nieodpłatne publikowanie tych treści na stronach internetowych i łamach Gazety Olsztyńskiej oraz w innych tytułach wydawanych przez Edytor Sp. z o.o.

Design & CMS Edytor Sp. z o.o.

Gazeta Olsztyńska Dziennik Elbl±ski Portal Warmii i Mazur WM.pl Wypoczynek na Mazurach MojeMazury.pl Portal Orientacja.pl Nasz Olsztyniak Nasz Elbląg Nasz Ełk Fundacja Przyszłość dla dzieci Olsztyński Portal Studencki Traktor Polska